Ksiądz nie jest kapłanem dla siebie

RZECZ O KSIĘDZU JANIE KURCZABIE



SŁOWO WSTĘPNE




Parafia św. Rozalii i św. Marcina w Zagnańsku

          Parafia św. Rozalii i św. Marcina w Zagnańsku ma 345 lat. Pracowało w niej 22 proboszczów. Ja jestem dwudziestym trzecim w kolejności, a czwartym po ks. Kanoniku Janie Kurczabie.

          Po objęciu zagnańskiej parafii szybko przekonałem się, jak ważne funkcje pełnił w niej ks. Jan. On ciągle żyje wśród moich obecnych parafian. Często wspominają Księdza i Jego wkład pracy dla dobra Zagnańska: rok, w którym przyszedł (13 lipca 1940 roku) i szalejący terror, najpierw niemiecki, a potem radziecki – jednak Ksiądz radził sobie z wrogami (znał ich języki); tajne nauczanie, pięknie organizowane uroczystości kościelne z podtekstami patriotycznymi, słuchanie radia ukrywanego za głównym ołtarzem, magazyn broni na strychu kościelnym, dobrze zorganizowana biblioteka parafialna; mozolna, ale owocna praca nad pokrzywioną przez wojnę psychiką wielu ludzi; pochówki partyzantów i żołnierzy na tutejszym cmentarzu. Głęboko zapadła w zbiorowej pamięci powojenna ekshumacja poległych w obronie Zagnańska i złożenie ich ciał w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu.

          Ci, którzy pamiętają wojnę, ze wzruszeniem opowiadają, jak wspólnie z ks. Kurczabem planowali budowę nowej świątyni – wotum za szczęśliwe przetrwanie, a potem budowanie oparte na ofiarności i sile rąk ludzkich. Kosztowną inwestycją była organistówka, remont dzwonnicy, zakup nowych dzwonów, bo poprzednie skradli Niemcy.

          Ksiądz Kurczab dobrze poznał parafian – wytypował grupkę zaufanych, którzy jeździli do najwyższych władz w Warszawie w celu zwolnienia z więzienia ks. Biskupa Czesława Kaczmarka. Długie lata pełnił funkcję dziekana w Dekanacie Zagnańskim.

          W latach 60. XX w. Ksiądz podjął się kolejnego wielkiego dzieła – budowy plebanii. Jak trzeba było pracować, żeby zaktywizować ludzi zniszczonych wojną, a później męczonych dziwnym ustrojem politycznym?!

          Wszystkich dokonań księdza Jana nie da się zliczyć. Dorobek duchowy trwa do dziś, zwłaszcza w tym starszym pokoleniu, wychowanym przez mego wielkiego poprzednika. Ci ludzie tworzą niezawodną grupę. Nigdy nie szczędzą wysiłku dla swojej parafii, na nich można zawsze liczyć. To Oni bronili i bronią zdobytych w młodości ideałów i wartości. Mają gorące serca, chętnie spieszą do wszystkich prac w parafii. Z troską mówią o przeszłości, o historii swojej kochanej ziemi, która przez wieki żywiła pokolenia Zagnańszczan.

          Właśnie historii tej ziemi i jej proboszczowi, Księdzu Janowi Kurczabowi, poświęcona jest niniejsza publikacja. Gorąco zachęcam do jej lektury.


† Ks. płk Tadeusz Skrzyniarz

Kapelan Jego Świątobliwości
Proboszcz parafii pw. św. Rozalii i św. Marcina
w Zagnańsku

Zagnańsk, dnia 21 grudnia 2009 r.